Królewieckie klopsy
Królewieckie klopsy otrzymały ode mnie przetłumaczenie według nowego nazewnictwa, którego nareszcie Polska sie doczekała i chwała tym ludziom za to, którzy to uczynili. Jednym słowem w Niemczech nazywają się nadal- Königsberger Klopse- według starego nazewnictwa. Po co mają zmieniać, skoro to już tak jest zakorzenione, że nie da się wymazać. Ludzie wysiedleni z tamtych ziem, przywlekli swoje przepisy że sobą do swojego kraju, jest ich wiele jeszcze innych.Tak bylo i nikt tego nie zmieni, z wędrówki ludów poroznoszone są przepisy potraw po całym świecie. Tradycyjne dania danego kraju wcale czasami nie pochodzą z tego kraju. Tu ciekawostka, Francja słynie z niebiańskiego smaku pieczywa, a wiecie kto im zostawił przepis na nieznany wcześniej tam zakwas, zaczyn, czy nawet pomysł na ciasto wstępne? Polacy, z resztą tak gdzieś głęboko szperając, można się nawet i od nich dowiedzieć, dlaczego ich zakwas, zaczyn nazywa się Poolish, po prostu z Polski pochodzi. Jest tez wersja, iż tę metodę wypieku pieczywa opracował w Polsce w latach 1840 baron Zang. Poolish sprowadzili następnie wiedeńscy piekarze do Austrii, którzy po emigracji ok. 1840 r. do Francji rozpoczęli w Paryżu produkcję bułek wiedeńskich i innych luksusowych wypieków, używając zakwasu polskiego- Poolish. Jeszcze jedna historię znam, że to Polacy przesiedleńcy najbardziej przyczynili się do popularyzacji polskiego zakwasu we Francji. Może i dzisiaj, moja stalkerka napisze do mnie z ponownymi zarzutami, że pod płaszczykiem przepisów bawię sie w politykę, pewna kobieta odważna i z tupetem, nawet wiedząca sporo o mnie, jakby nie bylo mi wolno wyrażać swoich myśli na własnym blogu. Jej wolno na cudzym, czyli moim, a mi nie wolno! 😂Zawzięta przeciwniczka, a jednak, to moja czytelniczka😁Po 25 latach mieszkania w Niemczech poznałam tyle rożnych historii i opowieści, przeróżnego typu i nastroju, dotyczących tradycji i zwyczajów, oraz przyczyn wymieszania naszych języków, że przy każdej okazji próbuję trochę ich przekazać. Jednakże czas na Klopsy królewieckie, które są tak pyszne, że same rozpływają się w ustach.

Składniki:
- 500 g mieszanego mięsa mielonego, pół wołowiny, pół wieprzowiny. Alternatywnie, jak oryginalna mielona cielęcina.
- 125 ml mleka (1/8 litra)
- 1 bułka duża, czerstwa lub świeża
- 1-2 cebule
- 1 jajko
- 1 łyżka kaparów ze słoiczka
- 1 łyżeczka musztardy, średnio ostrej
- 1 łyżeczka soli
- Czarny pieprz z młynka
- Gałka muszkatołowa, świeżo starta
- 1 łyżka masła
Woda do garowania:
- 2 litry wody
- 1 cebula
- 2 liście laurowe
- 3 goździki
- kilka /7/ jagód jałowca
- 1,5 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu, zaznaczyłam grubo te składniki, bo one są podstawą smaku klopsów i sosu, po prostu muszą być, natomiast miłośnikom tak modnego teraz czosnku nie polecam tym razem w żadnym wypadku dodania jego!
Sos kaparowy:
- 400 ml wody do gotowania Klopse
- 150 g bitej śmietany
- 30 g masła
- 30 g mąki
- 60 g kaparów ze słoika, trochę płynu kaparowego do smaku
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1 szczypta cukru
- Sól, pieprz, świeżo starta gałka muszkatołowa do smaku

Przygotowanie:
Bułkę namoczyć w 125 ml mleka, a następnie lekko wycisnąć.
Cebule obrać i pokroić je w drobną kostkę, rozgrzej 1 łyżkę masła na patelni i podsmaż na niej cebulę. Rozgnieć w dłoniach bułkę, dodaj do cebuli i wszystko wymieszaj.
Dodaj bułkę z cebula do 500 g mięsa mielonego, 1 jajko, 1 łyżkę lekko odsączonych i z grubsza posiekanych kaparów, 1 łyżeczkę musztardy, 1 łyżeczkę soli, mielonego czarnego pieprzu, świeżo startej gałki muszkatołowej.
Musztarda nie musi być, ale ona dodaje ostrości, spokojnie mozna dodać.
Königsberger Klopse –bo taka ich nazwa oryginalna jest, ja zmieniłam zgodnie z polskimi zmianami nazewnictwa tych ziem .Nie ukrywam, zrobiłam to z wielka przyjemnością!
Teraz zwilżonymi rękami uformuj klopsiki w kulki. Na jedną kluskę odważam 30 g mięsa mielonego. Można również użyć łyżki do lodów, aby porcjować masę i formować kulki.




Aby przygotować wodę do parzenia klopsów: napełnij szeroki garnek 2 litrami wody, dodaj 1,5 łyżeczki soli, 2 liście laurowe, 3 goździki, 5 jagód jałowca, 1 łyżeczkę ziaren czarnego pieprzu i 1 całą cebulę bez skórki i zagotuj wodę, a następnie zmniejsz temperaturę, aby woda przestała sie gotować.
Łyżką cedzakową wrzucaj klopsiki do gorącej wody, która nie powinna już wrzeć. Następnie pozwól im parzyć się poniżej temperatury wrzenia przez 20 minut. W razie potrzeby poluzuj klopsy od dołu drewnianą łyżką jesli nie wypływają..
Pod koniec parzenia łyżką do zupy odlać 500 ml wody z parzenia (bulionu), na wodę do gotowania sosu.
Aby przygotować sos: w garnku rozgrzej 30 g masła, dodaj 30 g mąki zamieszaj trzepaczką i poczekaj chwilę, aż zasmażka zacznie sie smażyć.
Następnie bardzo powoli, ciągle mieszając, wlać do zasmażki 500 ml wody z gotowania (bulionu), następnie dodać 300 ml śmietanki. Mieszając, pozwól sosowi chwilę się zagotować i zgęstnieć.
Następnie dodać 60 g kaparów (lekko odsączonych) i doprawić do smaku solą, mielonym czarnym pieprzem, startą gałką muszkatołową, szczyptą cukru, 2 łyżkami soku z cytryny i płynem kaparowym ze słoika.
Klopsiki podawaj same polewając je sosem lub zaniżone w sosie w obiadowej wazie. Najlepiej komponują się z nim gotowane ziemniaki, albo ryż.
Życzę smacznego!

Odkryj więcej z Alicja piecze i fotografuje
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


Klopsy uwielbiam, a do sosu dodaję zielony szpinak.
Zasyłam serdeczności
PolubieniePolubione przez 1 osoba
tak, jest wiele przepisòw, w żadnych nie mam w składzie bułki a w sosie goździka czy jałowca. Bułka nie tylko spulchnia, ale jak gąbka wciągając te wspaniałe przyprawy i podnosi ich wyjątkowy smak, no i te Kapary. Polecam na prawdę! dzięki za komentarz😃
PolubieniePolubienie
Bardzo lubię klopsy, czasem przy pomocy żony robimy je i nawet, nawet wychodzą! Pieniaczami się nie przejmuj, wszędzie dzisiaj ich pełno! 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba
niby masz rację, ale ciężko jest mi zrozumieć taką arogancję i bezczelność, najgorzej, że nie można takiej osobie pomóc😂🥲
PolubieniePolubione przez 1 osoba