Kluski śląskie z klopsami w myśliwskim sosie
Moi kochani, jak pisałam w poprzednich wpisach jesień to pora zbiorów zdrowia z pól pod postacią nie tylko owoców, ale zdrowych warzyw. Warzywa to prawdziwe zdrowie, czyli pomoc w odchudzaniu, utrzymaniu wagi, a także odkwaszenia naszych żołądków i jelit za pomocą ich -zasadowego odczynu-. Zaręczam, ze to nie tylko teoria, bo na własnym organizmie testuje i potwierdzam z cala odpowiedzialnością. .Czas wykorzystać te plony w naszych kuchniach. Może te dwa dania, które kolejno przedstawię trochę przesadnie zawierają ziemniaki i nie potrzebujemy robić tego codziennie, ani co miesiąc, ale raz w roku dla odmiany i urozmaicenia naszego menu możemy na nie się skusić. Kluski śląskie o dziwo pierwszy raz robiłam mieszkając w Niemczech i dzisiaj zrobiłam je drugi raz. Nie pamiętam, aby w moim regionie czyli Kurpiach były popularne w każdym razie wtedy ja o nich raczej nie słyszałam. Na Kurpiach robi się tzw. Ogniataki, czyli gotowane ziemniaki ze zwykłą mąką, nazywane też Kopytkami./kliknij tutaj/ Rejbaki natomiast tak, często jadałam i były znane tam pod tą nazwą. Skąd wzięła się nazwa Kartacze? O tym w następnym wpisie, o tych właśnie Rejbakach -czyli jak to dziś nazywane są Kartaczach.Zapraszam po przepis były przepyszne i pięknie wyglądały na obiadowym stole.




Składniki:
- 2 kg ziemniaków
- mąka ziemniaczana wg potrzeby czytaj dalej opis wykonania
- 1 jajko
- sol
- 250 g mielonego mięsa mieszanego/50% wołowina i 50% wieprzowina/
- majeranek, oregano, ziele angielskie mielone
- pieprz
- sól
- 2 łyżki bułki tartej
- 2 jaja
- olej do smażenia
- 250 g pieczarek brązowych
- 1 cebula średnia
- 2 sosy myśliwskie/Jägersoße/ w proszku, lub 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej i dwa grzybki suszone
- jeśli sosy z proszku to 500 ml wody
- jeśli sos własnej roboty to: 500 ml wody i łyżka warzywnego bulionu
- natka pietruszki świeżej
Wykonanie:
Ziemniaki najlepiej krajowe kupić, czy to niemieckie, czy polskie zawsze dotąd były po ugotowaniu suche rozsypujące się mimo ugniecenia ich. Jednakże dzisiaj trzeba bardzo uważnie je dobierać szczególnie do tej potrawy. Jeśli kupimy wodniste, które po ugnieceniu przechodzą w ohydna papę- maź, to będą duże problemy przy wykonaniu takich klusek. Nic więcej nie będę pisać, myślę ze sami się domyślacie, trzeba kupić droższe może, ale za to dobre.Taka konieczna uwaga!
Ziemniaki ugotować, lekko przestudzić i zmielić. Następnie zmielone ziemniaki wkładamy do płaskiej o kształcie walca i ugniatamy na równo. Następnie robimy na ich powierzchni 2 krzyżujące się linie, powstaną cztery części. Wyjmujemy ziemniaki z jednej czwartej koła i rozkładamy je znowu po równo na trzy pozostałe części. Do powstałej pustej 1/4 miski wsypujemy mąkę ziemniaczaną tyle, aby tworzyła znów równą powierzchnię z ziemniakami./patrz foto u góry/.Dodajemy jedno jajo i całość łączymy ręką mieszając, i ugniatając w jedną masę jakby ciasto, po czym formujemy male kulki a w każdej z nich robimy palcem dołek./patrz foto u góry/ Do osolonej wolno wrzącej wody wrzucamy kulki z dziurką i gotujemy do momentu, gdy wypłyną. Wybieramy kluski łyżką cedzakową z wody i układamy na półmisku pojedynczo, nie jedna na drugiej. W tej samej wodzie uda nam się ugotować wszystkie kluski z tej porcji.
Mięso wrzucamy do miski, dodajemy przyprawy, jaja i bułkę tartą, mieszamy na gładką masę. Następnie obieramy 1 cebulę, kroimy w kostkę. Do garnka wlewamy 1/2 l wody /w przypadku sosu z proszku a bulionu gdy robimy własny/i zagotowujemy i zostawiamy ją cały czas gotującą. Formując kulki z mięsa staramy się , aby były jednakowe, wrzucamy je na rozgrzany olej, na patelni i smażymy z dwóch stron. Po usmażeniu wrzucamy kulki do gotującej się wody lub bulionu a na patelnię wrzucamy pokrojoną wcześniej cebulę. Podsmażamy cebulę na brązowo i zrucamy je również do garnka wraz z pozostałym na patelni olejem. Pokrojone w grubsze plastry pieczarki wsypujemy do garnka z klopsami i gotujemy wszystko 10 -15 minut, po czym wsypujemy sosy do garnka dobrze mieszając. Gdy robimy sami sos myśliwski musimy wraz z bulionem dodać dwa suszone grzybki już na początku, aby cały czas się gotowały. Na koniec dodajemy make kartoflana. Dwa male grzybki również nie zaszkodzą a wręcz nadadzą mocniejszego grzybowego charakteru sosu, czym wyróżnia się sos myśliwski./niem. Jägersoße/
Kluski śląskie układamy na talerzu pojedynczo obok siebie i polewamy sosem a obok kładziemy klopsy. Całość posypujemy pokrojona natką pietruszki.
Odkryj więcej z Alicja piecze i fotografuje
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


Kluski sląskie są mi znane, bo pochodzę z Opola, więc też lubi, ale Twoje Alicjo dodatki to już pycha !
PolubieniePolubione przez 1 osoba