Ciasteczka odwiecznej tradycji

Ciasteczka odwiecznej tradycji

Pozwoliłam sobie tym razem, te kruche ciasteczka nazwać inaczej, bo ich nazwa to w całej Europie brzmi „Ciasteczka z maszynki” np. Italia – Frollini con un tritacarne, Niemcy: Kekse aus einem Fleischwolf, Francja: Biscuits d’un hachoir à viande i tak dalej. W każdym z tych wymienionych kraju, robi się je tak samo, czyli ciasto przeciskając przez maszynkę do mielenia mięsa i to wcale nie roboty czy elektryczne, tylko potrzebujemy tej dawnej, chyba przedwojennej nawet maszynki na korbkę. Nie wiem, dlaczego po polsku nazywa się to urządzenie „maszynka”, skoro nie ma silnika, ale tak ktoś wymyślił i tak zostało. Pamiętam je właściwie przez cale życie, jednakże składniki ulegają zmianie, ulepszeniu czy też po prostu urozmaiceniu. Dodajemy teraz orzechy, migdały, różne maki i ich mieszanki oraz aromaty i smaki. Na koniec zanurzamy w czekoladzie czy w polewach smakowych, ale i tak pozostają ciasteczkami na Boże Narodzenie z maszynki. Piękny jest również fakt, że każde nowe pokolenie z przyjemnością czeka na nie przed Świętami Bożego Narodzenia, a przecież w sklepach jest tyle wymyślnych wyrobów cukierniczych, tyle pięknych ciasteczek w przepięknych opakowaniach, ale żadne tak nie smakują, jak te od mamy czy babci. Niech tak zostanie jak najdłużej. Zapraszam na pyszne ciasteczka z orzechami.

Ciasteczka odwiecznej tradycji

Ciasteczka odwiecznej tradycji

Ciasteczka odwiecznej tradycji
Ciasteczka odwiecznej tradycji
Ciasteczka odwiecznej tradycji
Ciasteczka odwiecznej tradycji
Ciasteczka odwiecznej tradycji
Ciasteczka odwiecznej tradycji

Składniki:

  • 800 mąki pszennej
  • 500 g margaryny do pieczenia /bez vitamin itp../
  • 3 jaja
  • 1/2 łyżeczki płaskiej proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 aromaty waniliowe, fiolki
  • 400 g cukru kryształu
  • 200 g orzechów laskowych mielonych

Przygotowanie:

Cukier z margaryna lekko podgrzać, aby roztopić, dobrze wymieszać i dodać margarynę. Gdy mieszanka uzyska stan emulsji, dodać jaja i wszystko wlać do mąki wymieszanej z proszkiem i solą. Następnie dodać aromaty i zagnieść jednolite ciasto. Wkładamy ciasto do lodówki na 1-2 godz, po czym przez maszynkę do mielenie mięsa przepuszczając partiami ciasto, wyciskamy ciasteczka o rożnym kształcie jakie sa na suwaku maszynki.

PS.Proszku do pieczenia nie dajemy więcej niż w przepisie, ta ilość wystarczy, aby ciasteczka nie były ścisłe, potem za twarde, ale żeby też nie straciły wzoru przez nadmierne wyrośnięcie. Ciasteczka przechowujemy w szczelnych pojemnikach, specjalnych na ciasteczka, jak widać na zdjęciach. Margarynę używamy tylko bez witamin i innych dodatków, najzwyklejsza margaryna jest do pieczenia ciast. Witaminy, i inne ulepszacze powodują, że ciasto się nie wiąże odpowiednio, a babka potrafi po upieczeniu się po prostu rozpaść na kawałki, lub odpadną boki. Robią to też za bardzo świeże jaja, czyli prosto z farmy kurzej.

Ciasteczka odwiecznej tradycji
także wspaniałe prezenty

Smacznego!


Odkryj więcej z Alicja piecze i fotografuje

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jeden komentarz Dodaj własny

  1. optymista13 pisze:

    Ech, pamiętam te ciastka z dzieciństwa. Smakowały wybornie!

    Polubienie

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.